Katarzyna Marchewka

Psychologiczne wyjaśnienia preferencji dotyczących dawstwa organów

Tom 2 (2016), Artykuł 19 Brak komentarzy

Po długim namyśle decydujesz się zostać dawcą organów. Być może jesteś przekonany, że tak jak w przypadku każdej innej procedury medycznej, musisz wyrazić pisemną zgodę na pobranie narządów po śmierci. Poszukując informacji na ten temat dowiadujesz się, że w Polsce obowiązuje zasada zgody domniemanej – organy mogą zostać pobrane po śmierci od każdej osoby, która za życia nie wyraziła sprzeciwu na ich pobranie (tzw. system opt-out). Przeciwieństwem tej zasady jest system wyraźnej zgody, w którym aby zostać dawcą organów musiałbyś się specjalnie zarejestrować, np. w jakiejś placówce medycznej. Z kolei w niektórych amerykańskich stanach obowiązuje jeszcze inna zasada zwana wyborem nakazanym ustawowo. Jako mieszkaniec stanu Illinois, starając się o prawo jazdy musiałbyś podjąć decyzję, czy chcesz, czy nie chcesz zarejestrować się jako dawca organów. Bez tej decyzji nie dostałbyś dokumentu. Czy zastanawiałeś się jakimi motywami kierowałbyś się podczas podejmowania decyzji o dawstwie w zależności od przyjętego systemu regulacji? Jakie przekonania, obawy, emocje mogłyby mieć na nią wpływ?

Być może trudno jest odpowiedzieć ci na te pytania, ponieważ z reguły starasz się unikać sytuacji, w których zmuszony jesteś rozmyślać o własnej śmiertelności. Nie jesteś jedyny – badacze potwierdzają, że niechętnie zastanawiamy się nad swoimi preferencjami dotyczącymi dawstwa organów, ponieważ nie chcemy uzmysławiać sobie, że kiedyś umrzemy. Unikanie rozmów o śmierci stanowi jeden ze sposobów radzenia sobie z lękiem przed nią – inną strategią jest rozmawianie o dawstwie organów w kontekście śmierci osoby trzeciej. Niepokój, który związany jest z uświadamianiem sobie własnej śmiertelności, może powodować sprzeciw wobec zostania dawcą. Może być także przyczyną nieracjonalnych poglądów dotyczących dawstwa organów. Poglądy te są przyczyną wybiórczego przetwarzania informacji na temat dawstwa oraz wpływają na postrzeganie korzyści z bycia dawcą. Niektóre osoby badane uważają, że już samo rozmawianie o śmierci może ją sprowadzić na uczestników rozmowy – przeświadczenie to wpływa negatywnie na odbiór kampanii zachęcających do dawstwa organów. U innych osób lęk przed śmiercią jest tak silny, że może stać się przyczyną paranoicznych myśli: „jeśli zgodzę się być dawcą, niedługo po podpisaniu deklaracji zginę w niewyjaśnionych okolicznościach!” Jest to przykład tzw. czynnika jinx – badacze nazwali w ten sposób absurdalne przeświadczenie, że po podpisaniu zgody na bycie dawcą spotka nas nieszczęśliwy wypadek. Przekonanie to łączy się z brakiem zaufania do pracowników służby zdrowia – niektórzy uczestnicy badań twierdzą, że lekarze mogą zabijać pacjentów, którzy wyrazili zgodę na bycie dawcą, aby uzyskać organy do przeszczepów dla innych chorych. Brak zaufania do lekarzy wiąże się także z obawą o ich niekompetencję – część osób badanych boi się, że lekarz nie rozpozna właściwie momentu śmierci i zostaną „rozkrojeni” za życia. Badacze zauważają, że duży wpływ na niepochlebne, a momentami absurdalne opinie o pracownikach medycznych mają filmy i seriale, w których pojawiają się wątki bycia dawcą, często wspierające irracjonalne postrzeganie służby zdrowia – np. filmy kryminalne, w których lekarze handlują organami.

Czy lęk rzeczywiście wpływa niekorzystnie na preferencje odnośnie dawstwa? Zgodnie z założeniami teorii opanowywania trwogi rozmyślanie o własnej śmierci powinno sprawić, że ludzie chętniej będą się godzić na bycie dawcą, ponieważ świadomość nieuchronności śmierci powoduje lęk egzystencjalny, który zmniejszyć mogą m.in. zachowania prospołeczne, np. pomaganie innym. Jednak wyniki badań pokazały, że w sytuacji rozmyślania nad ewentualnym oddaniem organów do przeszczepu świadomość własnej śmiertelności działa wprost przeciwnie niż oczekiwaliby tego twórcy teorii – ludzie są mniej chętni do pomagania innym i nie wyrażają zgody na zostanie dawcą. Autorzy badania tłumaczą, że być może powodem takiego zachowania jest właśnie zwiększone poczucie kruchości własnego życia w sytuacji rozmyślania o dawstwie organów: działania prospołeczne sprawiają, że czujemy się wartościowym członkiem społeczeństwa i zmniejszają nasz lęk przed śmiercią, podczas gdy wyrażenie zgody na wykorzystanie organów po śmierci jest takim rodzajem zachowania prospołecznego, które podtrzymuje lęk egzystencjalny. Stąd prawdopodobna niechęć do pomagania innym poprzez podpisanie deklaracji o dawstwie.

Podczas podejmowania decyzji o zostaniu dawcą ważne są przekonania dotyczące samego ciała, np. ludzie zaczynają inaczej postrzegać funkcję ciała – jego celem staje się bycie użytecznym dla społeczeństwa. Zaakceptowanie nowej pragmatycznej funkcji ciała może być trudne dla potencjalnych dawców. Bywa i tak, że osoby badane z jednej strony uznają brak wykorzystania organów po śmierci za marnotrawstwo, z drugiej zaś boją się ewentualnego odrzucenia organu przez organizm biorcy, gdyż wtedy niepotrzebnie zniszczona zostanie integralność cielesna dawcy, co może powodować cierpienie najbliższej rodziny. Część osób rezygnuje z bycia dawcą organów ze względu na swoje przekonania dotyczące roli ciała po śmierci – jeśli uważają, że jest ono jedynie miejscem przechowywania duszy, które opuszcza ona po śmierci osoby, wtedy łatwiej im podpisać zgodę na wykorzystanie organów. Jednak jeśli są przekonani, że martwe ciało wciąż stanowi integralną część osoby, nie zgadzają się na bycie dawcą. Z reguły poglądy dotyczące wzajemnego stosunku ciała i duszy mają swoje źródło w wierzeniach religijnych. Osoby badane mówią o postrzeganiu ciała jako integralnej części osoby stworzonej na wzór istoty boskiej, ciało może być również uważane za dar Boga. Niektórzy usprawiedliwiają brak zgody na oddanie organów po śmierci określonymi tradycjami związanymi z pogrzebem. Wyniki badań pokazują jednak, że przedstawiciele tej samej religii mogą mieć całkowicie odmienne zdanie w kwestii tego, czy ich religia zezwala na dawstwo organów czy nie.

Choć badacze podkreślają, że motywy, które zwiększają prawdopodobieństwo podpisania zgody na bycie dawcą, rzadziej pojawiają się w wypowiedziach osób badanych, warto przyjrzeć się im bliżej. Osoby decydujące się na zostanie dawcą kierują się pobudkami altruistycznymi: mówią o radości z pomagania innym, o potrzebie niesienie pomocy społeczności, której potencjalny biorca jest częścią, jak również o byciu bohaterem po śmierci. Pojawiają się też głosy o zwykłym marnotrawstwie, jeśli nie zakłada się możliwości wykorzystania własnych organów po śmierci. Niektórzy wspominają o możliwości przedłużenia swojego istnienia poprzez organ, który stanie się częścią ciała innej osoby  – w tym kontekście pojawiają się również wypowiedzi mówiące o zmniejszeniu cierpienia rodziny po stracie ukochanej osoby, której część funkcjonuje w ciele kogoś innego.

Wiedza na temat przekonań dotyczących dawstwa organów oraz wiążących się z nimi emocji może być przydatna dla osób tworzących kampanie zachęcające do zostania dawcą. Przykładem dobrze zaprojektowanej kampanii jest serwis internetowy „I am. Are you?”, promujący dawstwo organów we wspomnianym już stanie Illinois. Jednak wiedza ta jest szczególnie istotna przy projektowaniu regulacji prawnych dotyczących dawstwa. W komentarzu, który wkrótce ukaże się w „American Journal of Bioethics”, pokazuję, że psychologiczne koszty ponoszone przez osoby zmuszane do podjęcia decyzji o dawstwie organów sprawiają, że działająca m.in. w Polsce regulacja sprzeciwu wydaje się korzystniejsza – zarówno dla potencjalnych dawców, jak i biorców – niż wybór nakazany ustawowo, przyjęty np. w stanie Illinois. Polskie przepisy pozwalają na podjęcie bardziej przemyślanej decyzji, jednocześnie – tak jak dobrze zaprojektowana kampania dawstwa organów – pomagają zwiększyć podaż narządów, co jest niezwykle ważne w sytuacji, w której co roku tysiące ludzi umiera, czekając na przeszczep.


Literatura

I.E. Nizza, H.P. Britton, J.A. Smith, ”You have to die first”: exploring the thoughts and feelings on organ donation of British women who have not signed up to be donors, “Journal of Health Psychology” 21/5 (2016): 650-660, doi: 10.1177/1359105314532974

S.E. Morgan, M.T. Stephenson, T.R. Harrison, W.A. Afifi, S.D. Long, Facts versus ‘feelings’. How rational is the decision to become an organ donor? “Journal of Health Psychology” 13/5 (2008): 644-658, doi: 0.1177/1359105308090936

J.D. Newton, How does the general public view posthumous organ donation? A meta-synthesis of the qualitative literature, “BMC Public Health” 11 (2011): 791, doi: 10.1186/1471-2458-11-791

Hirschberger, T. Ein-Dor, S. Almakias, The self-protective altruist: terror management and the ambivalent nature of prosocial behaviour, “Personality and Social Psychology Bulletin” June (2008): 666-678, doi: 10.1177/0146167207313933

T. Żuradzki, K. Marchewka, Organ donor registration policies and the wrongness of forcing people to think of their own death, “American Journal of Bioethics” 16/11 (2016): 35-37, doi: 10.1080/15265161.2016.1222016


Katarzyna Marchewka – asystentka naukowa w Zakładzie Badań nad Etyką Zawodową w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz doktorantka w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Podobne artykuły