Katarzyna Marchewka

Wpływ błędów poznawczych na wolność wyboru pacjenta

Tom 2 (2016), Artykuł 15 1 komentarz

Uczestniczysz w badaniu naukowym. Twoim zadaniem jest ocena prawdopodobieństwa zachorowania na każdą z czterech chorób: nowotwór, gruźlicę, próchnicę zębów lub choroby dziąseł. Myślisz:

„Z moim zdrowiem wszystko w porządku, prędzej mój znajomy zachoruje na raka niż ja! No, choroby dziąseł to się mogą wielu ludziom przytrafić, ale rak mnie nie dotyczy!”

Czy wiesz, że Twoje wnioskowanie obciążone jest tzw. błędem poznawczym? Podobny błąd popełniały osoby badane przez Kirschta, wykazując nadmierny optymizm co do stanu swojego przyszłego zdrowia, jednocześnie przypisując innym osobom większe prawdopodobieństwo zapadnięcia na chorobę ocenianą jako najpoważniejsza. Autorzy eksperymentu zauważają, że błąd optymizmu pełni funkcję obrony przed lękiem związanym z zachorowaniem.

Nadmierny optymizm w ocenach dotyczących własnej osoby jest jednym z wielu błędów poznawczych. Tversky i Kahneman zauważyli, że każdy z nas na co dzień używa heurystyk, czyli strategii umysłowych, które w sposób uproszczony pozwalają formułować sądy oraz dają subiektywne przekonanie o słuszności owych sądów. Bioetycy stosunkowo niedawno zaczęli zastanawiać się, w jaki sposób błędy poznawcze wpływają na podejmowanie autonomicznych decyzji dotyczących zdrowia, jakie błędy popełniane są najczęściej przez pacjentów i jak im przeciwdziałać, aby zwiększyć prawdopodobieństwo podjęcia autentycznie samodzielnej decyzji.

Blumental-Barby w artykule Biases and Heuristics in Decision Making and Their Impact on Autonomy opublikowanym w majowym numerze „American Journal of Bioethics” pokazuje wpływ popełnianych przez nas błędów poznawczych na trzy warunki autonomicznego działania wyróżnione przez Beauchampa i Childressa. Zdaniem tych ostatnich nasze działania można uznać za autonomiczne, gdy działamy (1) ze zrozumieniem, (2) intencjonalnie oraz (3) nie podlegamy zewnętrznym naciskom determinującym nasze wybory.

Wyobraźmy sobie, że jesteśmy pacjentami, którzy muszą podjąć decyzję dotyczącą dalszego leczenia. Działanie ze zrozumieniem implikuje uchwycenie istoty podejmowanych przez nas działań oraz świadomość dających się przewidzieć konsekwencji podjętej przez nas decyzji. Już na tym etapie możemy wpaść w sidła zniekształceń poznawczych. Jednym z nich jest wspomniany już błąd optymizmu. Autorka podaje przykład pacjentów cierpiących na niewydolność serca: 63% z nich wierzy, że otrzyma przeszczep, mimo iż w ich przypadku terapia ta nie została uznana za terapię docelową oraz mimo iż tylko 16% pacjentów zostaje biorcami przeszczepu. Możemy również przecenić wpływ, jaki podjęta decyzja będzie miała na nasz stan emocjonalny. Zdrowi ludzie szacują poziom szczęścia pacjentów poddawanych dializie jako niższy, niż oceniają go sami pacjenci. Efekt wstrząsu emocjonalnego może również powodować, że będziemy zbyt optymistycznie oceniać efekty podjętej przez nas decyzji. Pacjenci, którzy zostali zakwalifikowani do przeszczepu nerki, określali jakość swojego przyszłego życia nadmiernie pozytywnie w porównaniu z tym, jak czują się osoby będące po przeszczepie. Zdolność podmiotu do zrozumienia np. powagi swojego stanu zdrowia może być także ograniczona przez błąd poznawczy zwany złudzeniem kontroli. Polega on na przekonaniu na temat zdolności kontroli w sytuacji, gdy z całą pewnością nie mamy żadnego wpływu na przebieg wydarzeń. Wyniki badań Leventhala i współpracowników pokazały, że osoby chorujące na nadciśnienie tętnicze twierdzą, iż potrafią ocenić zmiany własnego ciśnienia krwi po objawach, które odczuwają, mimo że mają świadomość możliwości bezobjawowego przebiegu choroby nadciśnieniowej. Przecenianie możliwości kontroli nad własnym zdrowiem może utrudniać dokonywanie wyborów mogących poprawić naszą kondycję fizyczną czy psychiczną.

Kolejny warunek autonomicznie podjętej decyzji wymaga od nas, pacjentów, abyśmy działali intencjonalnie, kierując się świadomie wyznaczonym celem. Wymóg ten jednak pozostanie niespełniony, gdy na nasze wnioskowanie zacznie wywierać wpływ heurystyka dostępności, której jednym z przykładów jest złudzenie osobistego doświadczenia. Statystyki dotyczące zachorowania na nowotwór z powodu używania tytoniu przekonają te osoby, których bliscy doświadczyli szkodliwości palenia papierosów. Jeżeli w naszej rodzinie spotkać możemy osoby, które wypalają dwie paczki dziennie, a mimo to nie mają problemów ze zdrowiem, wtedy przedłożymy nasze doświadczenia nad ogólnodostępne dane statystyczne. Nawet jeśli mamy zamiar rzucić palenie, to heurystyka dostępności koliduje z naszymi intencjami – nasze doświadczenia, zapisane w pamięci autobiograficznej, wzmacniane emocjami, są znacznie łatwiej dostępne niż informacje zaczerpnięte ze statystyk.

Jeżeli nasze wybory mają zostać uznane za autonomiczne, nie mogą ich determinować żadne naciski zewnętrzne ani wewnętrzne. Jednak nie tylko manipulacja, hipnoza czy uzależnienie ograniczają naszą zdolność do dokonywania samodzielnego osądu, ale także wspomniana już skłonność do upraszczania wnioskowań. Gdy musimy podjąć decyzję dotyczącą operacji chirurgicznej serca, lekarz może wywrzeć wpływ na tę decyzję poprzez np. efekt kontekstu zwany też ramowaniem sytuacyjnym. Kardiolog przekazuje nam informacje dotyczące przeżywalności lub śmiertelności pacjentów, którzy zdecydowali się na tę operację. Kiedy powie, że 90 pacjentów na 100 przeżywa operację, wtedy prawdopodobnie uznamy, że warto wyrazić zgodę na operację, skoro jest ona aż tak skuteczna. Jednak jeśli lekarz stwierdzi, że po przeprowadzeniu operacji umiera 10 pacjentów na 100, to wtedy zatroskani tym faktem, zaczniemy zastanawiać się, czy warto podjąć takie ryzyko. Ponownie mamy do czynienia z heurystyką dostępności, która zaburza naszą zdolność podejmowania decyzji.

Wyeliminowanie zniekształceń i heurystyk wydaje się być najprostszym sposobem zwiększenia szans na dokonywanie samodzielnych wyborów, wolnych od szkodliwego wpływu błędów poznawczych. Trudność polega na tym, że prawdopodobnie jest to niemożliwe, gdyż tendencja do upraszczania wnioskowań jest po prostu cechą naszego umysłu. Blumenthal-Barby zauważa, że paradoksalnie przeciwdziałać heurystykom można właśnie poprzez ich świadome używanie. Z kolei Richard Thaler i Cass Sunstein w książce Impuls proponują pomagać innym w podejmowaniu właściwych decyzji poprzez zastosowanie libertariańskiego paternalizmu – jeżeli będziemy wiedzieli, w jaki sposób ludzie podejmują decyzje, jakim podlegają ograniczeniom, wtedy będziemy mogli tak zaprojektować środowisko, w którym dokonuje się wyboru, aby dawać ludziom impuls do podjęcia dobrych dla nich decyzji, jednocześnie nie ograniczając wyboru innych opcji. Thaler i Sunstein dodają, że zaproponowane przez nich rozwiązanie nie jest wynikiem błędu optymizmu.


Literatura

S. Blumenthal-Barby, Biases and Heuristics in Decision Making and Their Impact on Autonomy, “The American Journal of Bioethics” 16/5 (2016): 5-10, doi: 10.1080/15265161.2016.1159750.

P. Kirscht, D.P. Haefner, S.S. Kegeles, I.M. Rosenstock, A National Study of Health Beliefs, “Journal of Health and Human Behavior” 7 (1966): 248-254, doi: 10.2307/2948771.

H. Leventhal, D. Meyer, D. Nerenz, The Common Sense Representation of Illness Danger. W: S. Rachman (red.), Contribution to medical psychology, t. 2, Pergamon Press, Oxford 1984, s. 7-30.

R.H. Thaler, C.R. Sunstein, Impuls. Jak podejmować właściwe decyzje dotyczące zdrowia, dobrobytu i szczęścia, Zysk i Spółka Wydawnictwo, Poznań 2012.


Katarzyna Marchewka – asystentka naukowa w Zakładzie Badań nad Etyką Zawodową w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz doktorantka w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Podobne artykuły

  • ewa

    dfgdfewregerehrefgreehg