Moralna niepewność w argumentacji bioetycznej

W sytuacjach niepewności normatywnej nie ma żadnej wspólnej „waluty” akceptowanej przez różne doktryny, ponieważ to, jak bardzo dane działanie w określonej sytuacji jest moralnie słuszne lub niesłuszne, zależy przecież od przyjętej doktryny.

Niektórzy twierdzą, że nawet jeśli ktoś nie wierzy, że embriony lub płody ludzkie mają jakiś szczególnie wyróżniony status moralny, to z ostrożności powinien traktować je tak, jak gdyby miały pełny status moralny. Pokażę, dlaczego takie rozumowanie jest niepoprawne.

Zacznijmy od kilku przykładów. Barbara Chyrowicz w książce Bioetyka. Anatomia sporu wydanej w 2015 r. przez wydawnictwo Znak pisze tak:

Marian Machinek w dyskusji internetowej Polskiego Towarzystwa Bioetycznego przypomniał często przywoływany przykład, mający stanowić analogię do niszczenia embrionów ludzkich (sugerując jednocześnie, że właściwa odpowiedź na poniższe pytanie jest negatywna):

Z kolei Robert Plich w niedawnym wywiadzie dla portalu Jagielloński24 stwierdził:

Argument ten, nazwijmy go argumentem z niepewności normatywnej (ANN), jest kluczowy dla obecnej doktryny Kościoła katolickiego, który w drugiej połowie XIX w. przyjął, że „embrion ludzki od samego początku ma godność właściwą osoby”. Choć godność ta wynikać ma z obdarzenia przez Boga nieśmiertelną duszą rozumną, to Kościół nie zajmuje obecnie jednoznacznego stanowiska na temat chwili animacji, czyli momentu, w którym Bóg wciela duszę. Wbrew rozpowszechnionym opiniom Kościół wcale nie utrzymuje dziś, że dzieje się to w momencie zapłodnienia. W Deklaracji o przerywaniu ciąży z 1974 r. Kongregacja Nauki Wiary stwierdziła:

Deklaracja ta świadomie nie podkreśla problemu chwili animacji. Nie ma bowiem co do tego jednobrzmiącej tradycji i autorzy współcześni jeszcze różnią się między sobą. Jedni twierdzą, że animacja następuje w pierwszej fazie życia [czyli w chwili zapłodnienia – TŻ], drudzy, że dopiero wtedy, gdy zarodek zatrzyma się we właściwym miejscu [czyli w momencie implantacji zarodka ok. 7-10 dni po zapłodnieniu – TŻ].

Skoro sama Kongregacja nie ma pewności, że wczesne embriony mają duszę, to dlaczego nakazuje traktować je tak, jak gdyby ją miały? W encyklice Evangelium Vitae z 1995 r. czytamy:

Argument z niepewności normatywnej (…) zakłada skrajną wersję zasady ostrożności: działanie nie jest moralnie dopuszczalne, jeśli wiąże się z niezerowym ryzykiem zabicia osoby (…). Stanowisko to kłóci się jednak z powszechnie akceptowanymi – także wedle katolickiej doktryny moralnej – praktykami, w wyniku których niekiedy giną ludzie (począwszy od jeżdżenia samochodami, a na podawaniu lekarstw kończąc).

Mamy więc do czynienia z argumentem typu ANN: nawet jeśli nie wiemy, kiedy Bóg wciela duszę, to i tak powinniśmy traktować wczesne embriony tak, jak gdyby ją miały. Z tego typu argumentacją wiąże się szereg fascynujących problemów filozoficznych. Kilka z nich omówiłem w artykułach w czasopismach „Diametros” oraz „Theoretical Medicine and Bioethics”, a także w tekście, który ukazał się w książce pt. Argumentation and Reasoned Action.

Po pierwsze, argument typu ANN, inspirowany stanowiskiem potępionego przez Watykan w XVII w. tucjoryzmu lub rygoryzmu, zakłada skrajną wersję zasady ostrożności: działanie nie jest moralnie dopuszczalne, jeśli wiąże się z niezerowym ryzykiem zabicia osoby (lub czegoś, co może być osobą). Stanowisko to kłóci się jednak z powszechnie akceptowanymi – także wedle katolickiej doktryny moralnej – praktykami, w wyniku których niekiedy giną ludzie (począwszy od jeżdżenia samochodami, a na podawaniu lekarstw kończąc). Przyjęliśmy uważać, że w praktykach tych nie ma nic złego, jeśli tylko prawdopodobieństwo zabicia osoby w wyniku jednostkowego aktu danego typu jest odpowiednio niskie.

Po drugie, ANN nie uwzględnia istotnych różnic pomiędzy niepewnością na temat faktów a niepewnością normatywną. Andrew Sepielli z Uniwersytetu w Toronto zwrócił uwagę na to, że uwzględnienie niepewności normatywnej pierwszego rzędu prowadzi do regresu w nieskończoność: przecież możemy się mylić także na temat samych kryteriów podejmowania decyzji w sytuacji niepewności. Problem ten najlepiej oddaje tytuł jego niedawnego artykułu w czasopiśmie „Noûs”: Co robić, kiedy nie wiesz, co robić, kiedy nie wiesz, co robić… Z kolei Brian Weatherson z Uniwersytetu Michigan zauważył w artykule opublikowanym w „Philosophical Studies” problematyczność motywacji wynikającej nie z troski o innych, ale z jakiejś metadoktryny dotyczącej kryteriów podejmowania decyzji w sytuacji niepewności moralnej. Akceptując ANN ludzie troszczą się nie o innych ludzi (czy inne istoty zasługujące na naszą troskę), ale wyłącznie o to, by postępować moralnie słusznie.

Po trzecie, ANN bezkrytycznie stosuje model rozumowania wzorujący się na teorii decyzji i zakłada możliwość szacowania nie tylko stopnia przekonania co do doktryn moralnych, ale także międzydoktrynalnego porównywania wartości (to jest moim zdaniem najistotniejszy problem). Załóżmy, że nie mamy pewności, która z dwóch doktryn moralnych jest właściwa: X czy Y. Ta pierwsza głosi, że działanie A jest moralnie lepsze niż działanie B; doktryna Y odwrotnie: B jest lepsze niż A. Zwolennicy ANN muszą więc nie tylko oszacować swój stopień przekonania co do tych doktryn (np. twierdząc, że prawdopodobieństwo, że to doktryna X jest właściwa wynosi 0,64, a że doktryna Y – 0,36 lub chociażby podając przybliżone wartości), ale także wskazać, jak bardzo moralnie lepsze jest A od B wedle doktryny X oraz B od A wedle doktryny Y. Tylko że zadanie to jest niewykonalne z definicji, ponieważ różne doktryny moralne posługują się różnymi skalami wartości. Choć kilku autorów próbowało w ostatnich latach stworzyć modele międzydoktrynalnego porównywania wartości, które działałyby choćby w niektórych sytuacjach moralnej niepewności (np. książka Teda Lockharta lub artykuł w „Ethics” Jacoba Rossa), to szybko je jednak podważono (patrz artykuły Andrew Sepiellego w „Philosophy & Phenomenological Research” lub Williama MacAskilla „Ethics”). Mówiąc bardziej metaforycznie: w sytuacjach niepewności normatywnej nie ma żadnej wspólnej „waluty” akceptowanej przez różne doktryny, ponieważ to, jak bardzo dane działanie w określonej sytuacji jest moralnie słuszne lub niesłuszne, zależy przecież od przyjętej doktryny.

Uwzględnienie niepewności normatywnej pierwszego rzędu prowadzi do regresu w nieskończoność: przecież możemy się mylić także na temat samych kryteriów podejmowania decyzji w sytuacji niepewności.

W tym tekście skupiłem się na wykorzystaniu ANN w argumentacji dotyczącej embrionów ludzkich, ale argumenty tego typu pojawiają się także w wielu innych kontekstach. Na przykład Peter Singer w jednym ze swoich tekstów w bardzo podobny sposób argumentował za niedopuszczalnością zabijania zwierząt tylko po to, by je zjeść:

Co zatem robić w sytuacjach niepewności moralnej, jeśli ANN nie jest dobrą metodą podejmowania decyzji? Najlepsze rozwiązanie, którego ostatnio bronili Johan E. Gustafsson i Olle Torpman w artykule In defence of my favourite theory opublikowanym w „Pacific Philosophical Quarterly” jest po prostu takie: zawsze kieruj się swoją ulubioną doktryną moralną, nawet jeśli nie masz pewności, że jest właściwa.

 

Literatura:

Gustafsson J.E., Torpman O. (2014), In Defence of My Favourite Theory, „Pacific Philosophical Quarterly” 95 (2): 159–174. doi: 10.1111/papq.12022

Żuradzki T. (2012), Argument z niepewności normatywnej a etyczna ocena badań naukowych wykorzystujących ludzkie embriony, „Diametros” 32: 131–159. doi: 10.13153/diam.32.2012.481

Żuradzki T. (2014), Moral Uncertainty in Bioethical Argumentation: A New Understanding of the Pro-life View on Early Human Embryos, „Theoretical Medicine and Bioethics” 35 (6): 441–457. doi: 10.1007/s11017-014-9309-1


Tomasz Żuradzki – adiunkt w Instytucie Filozofii UJ, kierownik projektu Filozofia w Praktyce.


Tekst powstał dzięki finansowaniu z Fundacji na rzecz Nauki Polskiej na podstawie Umowy nr 139/UD/SKILLS/2015 o wykorzystanie Nagrody przyznanej w konkursie eNgage w ramach projektu SKILLS współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego.


Czytaj powiązane artykuły

Problem leczenia zidentyfikowanych i statystycznych istnień na pr...

Analizując problem prewencji i leczenia z perspektywy czasu wydaje się, że argumenty na rzecz prewencji w...

avatar Michał Szotek 24 Marzec 2022

Świadoma zgoda w Deep Brain Stimulation

Deep Brain Stimulation jako metoda stymulacji mózgu może mieć skutki uboczne w postaci zmiany osobowości pacjenta....

avatar Ida Miczke 28 Luty 2022

Nieinwazyjna separacja i superinkubator: Problemy z wysokim statu...

Załóżmy, że osiągnęliśmy następujący stan rozwoju technologii medycznych: wynaleziono maszynę, nazywaną Superinkubatorem, w której można umieścić...

avatar Maciej Piwowarski 21 Styczeń 2022